środa, 3 lipca 2013

a może herbata w Paryżu..

Piękna pogoda. Czas wyjazdów. Storczyk na serwetce, a w tle - wieża Eiffla. I motyle.
Cóż wakacje...
Paryż, storczyk i motyle. Cóż można chcieć więcej?




A ja chcę, chcę herbaty! Czarnej, schłodzonej lodem i z dodatkiem cytryny...

Serwetka, akryl, embossing, przecierki, tapowanie. Et voilà! mamy klimatyczny pojemnik na saszetki czarnej herbaty do zrobienia pysznego napoju na upalne dni:)

wtorek, 11 czerwca 2013

... kawiarenka na herbacie

No, uaktywniłam się. Ale też sporo nowych rzeczy udekorowałam i chcę się podzielić tym, jakie mi wyszły. Były róże, motyle. Teraz czas po pracy odpocząć na herbatce z herbaciarki.
Zastosowałam nową technikę, zaczerpniętą ze scrapbookingu. Embossing na gorąco. W środku pudełka. Żeby po otwarciu nie było nudno i smutno.
Pogląd ogólny:


 Boki
Szczegóły:)



Już dziś nic nie piszę :)

...a motyle?

Hitowy motyw z motylami, listem, znaczkiem i co tam jeszcze popadnie.
Widziałam piękne pudełeczka z tym motywem. Ale ja to ja i zrobię po swojemu!
Chciałam ozdobić drewniane pojemniczki. Nigdy takich nie robiłam.
Trochę farby, cukru, ulubionych stempli i gotowe!




I jeszcze pojemnik nr 2.






W sam raz na rzeczy małe i duże :)


... i znowu shabby chic...

... ale tym razem  z różowymi  różyczkami. Motyw róży do niedawna wydawał mi się tak bardzo popularny, że kiedyś, na początku mojej  przygody z decoupagem  nie chciałam go wykorzystywać. Ale jak tu zrobić coś romantycznego bez różyczek?  No i wsiąkłam..
Wróciłam do techniki odrapywania prac. Zrobiłam chustecznik, serwetnik i zakładkę. Dziś pokażę Wam tylko chustecznik, ponieważ pozostałe dekoracje jeszcze się suszą.
Czarny podkład z farby, na to biała farba, transfer, motywy, lakier satynowy i  wosk.



Akurat na taras, aby wycierać ręce po zjedzonych poziomkach :)
Miłego dnia!

wtorek, 21 maja 2013

... i znowu dla dzieci

...a właściwie dla małej dziewczynki. Pomyślałam, że fajnie by było, gdyby się przydało też później, gdy dziewczynka urośnie.
Dla małej dziewczynki - księżniczki na kredki, a dla starszej - na drobiazgi.
Dlatego wieczko jest dwustronne.

 Oto boki:




Wieczko dla małej księżniczki:

 I gdy już podrośnie:

Miłego dnia :)

środa, 24 kwietnia 2013

... nie do końca retro ale jednak trochę,


bądź vintage, jak kto woli.
Pudełeczko okrągłe, małe, krzywe i jeszcze nie wiadomo, co z nim było nie tak.
Posłużyło jako tester stempli i cracle dwuskładnikowego, który został zdarty przemocą. Pozostał klejący mimo długiego suszenia różnymi sposobami.
Miało być tymczasowe, ale nie będzie. Już takie zostanie.
Oto.., tadam!!!
Wieczko i ...


... bok.

Miłego dnia!










piątek, 25 stycznia 2013

....Czerwony Kapturek

Hmm.....nie było mnie tu dość dawno. Blog zarósł kurzem. Nie będę się tłumaczyć, że to, że tamto. LENISTWO?  Nie, świąteczne dekupażowanie :) Ale nie o tym chciałam dziś napisać.
Dziś będzie o Czerwonym. Czerwonym Kapturku.
Z tego co wiem, ten motyw wzbudza dużo emocji. Zwłaszcza w wersji, której użyłam na pudełku i puszcze.
Grafika tak mi się podobała, że w momencie zakupiłam do niej pudełko i zabrałam się do pracy.
Brakowało mi motywu na boki, więc się wzięłam  za domalowywanie. Oto, co wyszło.



Przeglądając internet, trafiłam na wersję letnią i zimową tutaj. Oczywiście chciałabym nabyć takie serwetki.
Ale, okazało się, że to piękne impresje autorki bloga, okraszone historią Czerwonego Kapturka.
Pozdrowienia dla fanów i fanek Cz.K :)